Skocz do zawartości


Zdjęcie

Loyd Atwood

leeav role play loyd atwood sprzedam kota biografia

Ten temat został zarchiwizowany. Oznacza to, że nie możesz dodać do niego odpowiedzi.
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 Leeav

Leeav
  • Moderator
  • 1 987 postów

Napisano 26 lipca 2017 - 19:44

Wszystkie wydarzenia, poza wstępem są opisane autentycznie z gry. Dzięki wszystkim osobom, którzy pomagają w kreowaniu wątku fabularnego mojej postaci. Historię będę wzbogacał bieżąco o nowe historie. cBook

Dołączona grafika


Wielka metropolia, szybkie życie, cały czas w ruchu. W tym szalonym świecie nie ma miejsca na odpoczynek. Nie miałem czasu nawet dla rodziny, byłem zmuszony do rozwodu z żoną, a kontakt z synem ograniczał się do comiesięcznych alimentów. Byłem wiecznie zajęty, jestem wysoko postawiony w tym mieście. Będąc reporterem musisz być dostępny o każdej porze dnia i nocy. Niezależnie od tego co robisz i gdzie się znajdujesz. Gdy na ekranie zobaczysz numer szefa, musisz być w danym miejscu natychmiast. W zasadzie kocham tą pracę, marzyłem o czymś takim od dzieciaka. Widuję się ze sławnymi osobami, jestem świadkiem ważnych wydarzeń, ale w tej robocie nigdy nie ma kompromisów. Zapędziłem się, nie było dnia, żebym miał chwilę dla siebie czy dla bliskich.

Wszystko zaczęło się pod koniec dwudziestego wieku. Skończyłem studia i zacząłem życie w Los Santos. Pełne perspektyw, pełne spełnionych marzeń. Szybko dostałem się do największej rozgłośni radiowej w mieście. Do tej pory zarabiam sporo pieniędzy. Miałem sportowy wóz, wtedy byłem jeszcze całkiem przystojny. W zasadzie to panny były moje. Podjechałem na plażę moim kabrioletem, chciałem się po prostu rozerwać. Wtedy poznałem Jocelyn, krótka rozmowa, pojechaliśmy do mnie... Nie trzeba było długo czekać na telefon. Zadzwoniła do mnie dwa tygodnie po naszym seksie. Nie spodziewałem się, nie chciałem tego, ale jednak. Minęło dziewięć miesięcy, a na świecie był już mój syn. Chciałem jak najszybciej zerwać z nimi kontakt. Nie miałem czasu na rodzinę, wciąż musiałem pracować. Dawałem im sporo forsy, myślałem, że to wystarczy. Byłem jeszcze młody, nie wiedziałem czego tak naprawdę chcę od życia.


Dołączona grafika


Pewnego dnia mój syn chciał mnie poznać. Miał wtedy jakoś ponad dziesięć lat, nie dziwię mu się. Jego rówieśnicy wybierali się z ojcami na ryby, grali w piłkę. Williemu - tak właśnie ma na imię - brakowało tego. Ja też byłem już starszy, miałem trzydzieści trzy lata na karku. Zacząłem odczuwać w moim życiu pustkę. Cały czas brakowało mi czegoś, byłem wiecznie zdenerwowany. Poznałem mojego najlepszego przyjaciela - Simona. W sumie to nie wiem jak to się stało i co nas do siebie przyciągnęło. On miał wtedy dokładnie tyle lat co ja, gdy zrobiłem sobie bachora. Chyba właśnie dlatego znaleźliśmy nić porozumienia. Ja chciałem zaznać czegoś nowego, zupełnie tak jak on. Tyle, że Simon był znacznie bardziej szalony niż ja - prowadziłem spokojne życie. Na początku byliśmy jeszcze kumplami, on zapoznał mnie ze swoimi znajomymi i jakimś cudem skusiłem się na wypad poza miasto. Pojechaliśmy bardzo daleko, gdzieś na pustynię. Na miejscu czekały na nas trzy quady, należały do jednego ze znajomych Simona. Wsiedliśmy na nie i pojechaliśmy, oni wyrwali gdzieś daleko, a ja zostałem w tyle, bałem się szybkiej prędkości. Po dłuższej chwili lęk minął, a ja pędziłem po pustynnych górach jakbym znowu miał naście lat. Pojechaliśmy tam jeszcze kilka razy, spodobało mi się to. W tym okresie powstała nasza grupa, która dosyć szybko się rozpadła, a my rozsialiśmy się po San Andreas. Ja mieszkałem w willi przy plaży, George założył własną siłownię (wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem), a Simon zaczął brać narkotyki. Był jeszcze Larry, ówczesny CEO rozgłośni radiowej w Los Santos, także mój przełożony. Zmarł. Śmierć strasznie mnie przybiła, zwłaszcza, że to z nim miałem kontakt na co dzień. Między innymi też dlatego rozpadła się nasza paczka.

Dołączona grafika


Nie pozostało mi nic innego jak wrócić do codzienności. Pracowałem jeszcze prężniej, dostałem dodatkową posadę w wytwórni muzycznej. Robiłem to po to, żeby mieć więcej pieniędzy na przyszłość, chciałem zapewnić przyszłej rodzinie odpowiednie warunki. Tym razem to ja zadzwoniłem do syna. Rozmawialiśmy, potem było jeszcze kilka telefonów. Pewnego razu zadzwonił do mnie gdy był w tarapatach. Ja mu pomogłem, a jego matki nie było w domu. Byliśmy na siebie skazani. To dobrze, gdyby nie ten wieczór pewnie nie wróciłbym do Jocelyn. Toczyliśmy rozmowę o życiu siedząc na jednym z najwyższych drapaczy chmur w Los Santos. To było niesamowite, a ja złapałem z Williem świetny kontakt. Gorzej było z Jocelyn, której zarzucałem, że nie opiekuje się synem wystarczająco dobrze. Mimo wszystko zaczęliśmy się znowu spotykać, ja potrzebowałem miłości, a ona potrzebowała mnie. Po wielu spotkaniach i rozmowach zaproponowałem im, żebyśmy zamieszkali razem. Na próbę i dla rozrywki wyjechaliśmy na tygodniowy kemping w Flint Water. Ja nadrobiłem stracone lata z synem - graliśmy w piłkę, pływaliśmy. Natomiast z Jocelyn miałem trochę czasu dla nas. Z czasem kupiłem apartament na Downtown, remontowałem go ponad tydzień. Było warto, ich reakcja była niesamowicie zadowalająca. A samo mieszkanie jest niesamowite, uwielbiam budzić się spoglądając w głąb wielkiego miasta, a tuż po tym pić kawę z moją dziewczyną w ogrodzie z widokiem na tutejsze drapacze chmur.

Dołączona grafika


W moim życiu było dużo lepiej. Wziąłem długi urlop, żeby mieć więcej czasu dla rodziny. Miałem wystarczająco pieniędzy. Któregoś dnia na wyświetlaczu mojego smartfona pojawił się nieznany numer. Odebrałem. Nie spodziewałem się, że może to być Simon. Miał jakiś niemrawy głos, byłem zaskoczony i jednocześnie zadowolony, że znowu udało nam się nawiązać kontakt. Szybko się spotkaliśmy, rozmawialiśmy w moim barze. A właśnie, tak, prowadzę małą knajpkę w centrum. Wracając do tematu, okazało się, że mój przyjaciel wpadł w poważne kłopoty. Dopiero teraz dowiedziałem się, że jest uzależniony od narkotyków. Musiałem mu pomóc, w końcu byliśmy sobie przyjaciółmi, a przyjaciele zawsze sobie pomagają. Spotkałem go z moim znajomym, Franklinem. Jest to świetny terapeuta, który jest w stanie czynić cuda. Prowadzili dialog, gdy ja załatwiałem sprawy biznesowe. Rozmawiałem przez telefon z moim podopiecznym, w zasadzie z moim pracodawcą, Georgem Hackettem. Jestem jego agentem i pomagam mu w podejmowaniu ważnych decyzji dotyczących jego kariery, ale o tym opowiem innym razem. Norton (Simon) zagościł u mnie jeszcze przez kilka godzin. W międzyczasie do mieszkania przyszła moja rodzina. Grali razem na konsoli, a Jocelyn wypytywała mojego kumpla o różne rzeczy. Za zgodą mojej kobiety postanowiłem zaprosić Simona do naszego apartamentu na dłużej. Chciałem się nim zająć, nie miałem zamiaru go stracić, był jednym z moich nielicznych przyjaciół. Tym samym, mieszka u nas. Co do tego spotkania z terapeutą, wyciągnęliśmy jednoznaczne wnioski. Simon potrzebował nowego zajęcia. Postanowiliśmy wrócić do przeszłości, do tego, w którym istniało High Five. Staramy się zebrać stare znajomości, szybko skontaktowaliśmy się z Georgem. Nie było trudno, w końcu prowadzi popularną siłownię w samym centrum. Ogółem jestem zadowolony faktem, że wrócimy do tego. Ale ja mam już swoje lata i sport niekoniecznie jest moim przeznaczeniem. Znalazłem coś co zaspokaja mnie od dłuższego czasu. To jest lepsze nawet od seksu. Nie mogę o tym mówić. Jestem zbyt ważny, gdyby moja tajemnica wydała się na światło dzienne moja kariera legła by w gruzach. Niech lepiej zostanie tak jak jest...

Dołączona grafika



#2 mati el

mati el

    i'm joking sorta

  • Użytkownik
  • 3 115 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 26 lipca 2017 - 19:51

no i super

Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika

mattart - wejdź i polub mój fanpage!


#3 OAD

OAD

    operator taczki

  • Użytkownik
  • 746 postów
  • Lokalizacjagolub-dobrzyń

Napisano 26 lipca 2017 - 19:54

zajebiocha.

Dołączona grafika


HERA KOKA HASZ LSD


#4 skitleyxone

skitleyxone

    daayuumn, it's so crazy!

  • Użytkownik
  • 1 401 postów

Napisano 26 lipca 2017 - 20:07

Czytam, ale i tak po ilości tego tekstu i obrazkach - wiem, że grało Wam się świetnie ;d

Denzel 'Bezzle' Besley - Niezrzeszony (freelancer)


#5 Devt

Devt
  • Użytkownik
  • 597 postów
  • LokalizacjaRadom

Napisano 26 lipca 2017 - 22:31

jestem częścią wielkiej historii

#6 Gela

Gela

    queen ∞

  • Użytkownik Premium
  • 1 433 postów
  • LokalizacjaPolska;

Napisano 26 lipca 2017 - 23:43

pojechaliśmy do mnie... Nie trzeba było długo czekać na telefon. Zadzwoniła do mnie dwa tygodnie po naszym seksie.



nie mogłeś tego lepiej ubrać w słowa, serio -,-.


Biografia fajna, dobrze mi się gra, oby tak zostało jeszcze długo. ^_^

Dołączona grafika
That's how we ball out.


#7 Moriente'

Moriente'

    Ta, co nie musi już walczyć.

  • Użytkownik
  • 2 328 postów
  • LokalizacjaBrzeg

Napisano 27 lipca 2017 - 02:58

Zaniedbujesz obowiązki w pracy, masz farta, że Theodore nie jest gangsterem bo Gela by poleciała xDDDDD

Dołączona grafika


#8 hesku

hesku
  • Użytkownik
  • 151 postów

Napisano 27 lipca 2017 - 18:40

bardzo fajnie ( ° ͜ʖ ͡°)

Dołączona grafika


#9 mati el

mati el

    i'm joking sorta

  • Użytkownik
  • 3 115 postów
  • LokalizacjaWałcz

Napisano 30 lipca 2017 - 15:48

jutro gramy ;]]

Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika

mattart - wejdź i polub mój fanpage!


#10 Leeav

Leeav
  • Moderator
  • 1 987 postów

Napisano 30 lipca 2017 - 15:50

właśnie kończę basen lisu

#11 Chronic

Chronic

    10k to my watch

  • Użytkownik
  • 1 711 postów

Napisano 30 lipca 2017 - 16:19

no chłopaku, na kozaku.





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: leeav, role play, loyd atwood, sprzedam kota, biografia

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych